Automatyczna ładowarka FOXSUR 8A (FBC122408D)

image_pdf

Po trzech miesiącach oczekiwania w końcu otrzymałem ładowarkę. Żeby tego było mało, kolejnego dnia otrzymałem drugą. Stało się tak ponieważ miałem dość oczekiwania na rozwiązanie sporu który otwarłem sprzedającemu na Aliexpress i zamówiłem drugą – która swoją drogą przyszła po 3 tygodniach od zamówienia. No ale przejdźmy do rzeczy.

Postanowiłem zamówić ładowarkę po teście jej młodszej siostry – modelu FOXSUR 5A który przysłał jeden z moich widzów na YouTube, a która mnie dość miło zaskoczyła. Model który chciałem zaprezentować jest trochę bardziej rozbudowany i posiada większą wydajność prądową. Ponadto umożliwia ładowanie akumulatorów o napięciu 12V oraz 24V, nadaje się do ładowania akumulatorów AGM, żelowych, SLA oraz z płynnym elektrolitem. To co ją charakteryzuje to impulsowy tryb naprawy – który podnosi napięcie ładowania do ok. 15,8V.

Według informacji zawartych w instrukcji, ładowarka nadaje się do ładowania akumulatorów o pojemności od 6-150Ah (12V) oraz 6-100Ah(24V). Ładowanie przebiega w trzech trybach – ładowanie stałym prądem, ładowanie stałym napięciem oraz ładowanie podtrzymujące – w zależności od wybranego programu. Skoro już wspomniałem o programach, to mamy do wyboru:

  • program dla akumulatorów samochodowych – ładowarka ładuje maksymalnym natężeniem 8A
  • program do akumulatorów AGM/GEL – choć szczerze mówiąc zestawienie tych dwóch typów akumulatorów razem jest dość nietrafione
  • program do akumulatorów motocyklowych – ładowarka ładuje z niższym natężeniem o wartości 1,5A
  • program naprawy akumulatorów – program który trwa 18 godzin i ładuje dość niskim natężeniem do napięcia ok. 15,8V

Żeby tego było mało, ładowarka posiada kompensację napięcia względem temperatury – co jest dość ciekawym rozwiązaniem. W porównaniu do jej poprzednika, wskazania temperatury są poprawne, jednak ze względu na umiejscowienie czujnika temperatury, podczas pracy z maksymalnym obciążeniem wskazania zaczynają rosnąć.

Pomiary parametrów ładowarki

Aby sprawdzić dokładnie jakie napięcia wystąpią w różnych temperaturach, postanowiłem wykorzystać moją komorę klimatyczną. Pomiar został zrealizowany za pomocą sztucznego obciążenia oraz zasilacza regulowanego z dołączoną baterią kondensatorów. Regulując obciążenie oraz napięcie podawane na zaciski ładowarki byłem w stanie wyznaczyć przybliżoną charakterystykę napięciowo-prądową – tak wyglądało stanowisko pomiarów:

Stanowisko do pomiarów napięć i prądów – obok komora klimatyczna gdzie znajduje się ładowarka

Początkowo chciałem wykonać wykresy z tych pomiarów – i generalnie dane do tych wykresów posiadam, ale w sumie najbardziej istotna informacja to ta – przy jakim napięciu ładowarka kończy pracę. Pomiar został wykonany w trzech różnych temperaturach – 30oC, 15oC oraz 0oC ponieważ tryb letni włącza się powyżej 28oC a tryb zimowy poniżej 10oC. Pomiędzy tymi temperaturami ładowarka pracuje … powiedzmy to w trybie normalnym. Poniżej prezentuję tabelę z wynikami:

Jak widać temperatura ma wpływ na dwa programy – dla akumulatorów samochodowych oraz motocyklowych – nie wiedzieć dlaczego program dla akumulatorów AGM czy żelowych jest taki sam w różnych temperaturach. Napięcie w programie naprawy również pozostaje bez zmian.

Producent informuje również że ładowarka podejmie próbę naładowania akumulatorów przy napięciu powyżej 2V – postanowiłem to sprawdzić i doszło do ciekawej sytuacji podczas symulacji – zobaczcie sami:

Na zasilaczu ustawiłem napięcie ok. 2,1V, wybrałem program ładowania akumulatorów motocyklowych gdyż prąd wtedy jest łatwiejszy do okiełznania przez moje niestabilne elektroniczne obciążenie. Początkowo elektroniczne obciążenie walczyło z prądem którego się nie spodziewałem – ok. 3A – przecież przy ładowaniu takich akumulatorów ładowarka nie powinna ładować prądem większym niż 1,5A a najlepiej gdyby ten prąd był jeszcze mniejszy i w delikatny sposób podnosiła to napięcie. Po chwili pojawił się jeszcze większy prąd – ponad 6A. Byłem mocno zdziwiony ponieważ dotychczas po odłączeniu zasilania ładowarka pamiętała ostatnio wybrany program i po ponownym włączeniu zasilania kontynuowała wybrany program.

Ustabilizowałem napięcie i ponownie wybrałem program motocyklowy – widać na filmie że i tak prąd był zdecydowanie większy niż powinien się pojawić. Wniosek z tego taki że ta ładowarka zupełnie nie nadaje się do skrajnie rozładowanych akumulatorów ponieważ prąd poniżej 9V wzrasta i im mniejsze napięcie na akumulatorze tym ładowarka będzie ładowała większym prądem. Drugi wniosek jest taki że to odłączenie klem ładowarki od akumulatora powoduje jej ustawienie programu domyślnego – którym jest program samochodowy. Zanik zasilania ładowarki natomiast nie powoduje skasowanie wybranego programu.

Test ładowania akumulatora AGM

Po pomiarach przyszedł czas na testy ładowania. Na pierwszy rzut poszedł mały akumulator AGM o pojemności 7,2Ah. Akumulator został rozładowany prądem 1A, przy takim obciążeniu czas rozładowania wyniósł 5:42:33 a zmierzona pojemność to 5709mAh co daje sprawność z twierdzenia Peukerta na poziomie 100%

Zmierzona pojemność po rozładowaniu akumulatora AGM

Ładowarka została podłączona do akumulatora oraz został wybrany tryb motocyklowy. Zapewne zapytanie dlaczego nie AGM skoro jest program dedykowany do tego typu akumulatorów – już odpowiadam. Program AGM nie posiada ograniczenia prądu ładowania a więc ładowarka podaje swoje maksymalne natężenie (w okolicy 8A) co jest prądem zdecydowanie za dużym dla takiego małego akumulatora.

Ładowanie akumulatora AGM o pojemności 7,2Ah

Cały proces ładowania został oczywiście zarejestrowany za pomocą mojego miernika PZEM-017 a poniżej prezentuję wykres z procesu ładowania:

Wykres z procesu ładowania akumulatora AGM programem moto

Dodam jedynie że prezentowany wykres nie jest z całego procesu ładowania, gdyż ładowarkę pozostawiłem na dość długi czas (ok 12h) przy napięciu buforowym, jednak nie prezentowałem tego okresu na wykresie gdyż zaburzyłby całkowicie podgląd. Prąd ładowania w tym programie był ograniczony do ok 1,55A. Ładowarka po ok. 3:06:00 przeszła w tryb ładowania podtrzymującego, napięcie maksymalne które zostało osiągnięte to 14,55V – wynika z tego że ładowarka pracowała w trybie letnim. W tym czasie do akumulatora zostało wprowadzone ok. 5,3Ah (w tym ok. 0,3Ah w trybie buforowym). Aby sprawdzić jak wyglądają parametry akumulatora po naładowaniu ładowarką FOXSUR postanowiłem go ponownie rozładować prądem 1A. Tym razem wyniki z rozładowania były następujące:

Jak widać akumulator nie odzyskał pełnej pojemności którą posiadał wcześniej. Ponownie z Twierdzenia Peukerta obliczyłem jego sprawność która tym razem wyniosła 96%. Niestety tego się spodziewałem, dlatego że tego typu akumulatory można ładować nawet do napięcia 15V a i wyższe przy małym prądzie od czasu do czasu nie zrobią mu krzywdy. Tak też właśnie był ładowany przed testem prezentowany egzemplarz.

Test ładowania akumulatora z płynnym elektrolitem

Kolejny test ładowania postanowiłem przeprowadzić na nowo pozyskanym akumulatorze Centra 62Ah. Akumulator używany, 5-letni który już najlepsze czasy ma za sobą. Mówię o tym abyście mieli świadomość, że nie jest najłatwiejszym zawodnikiem i osiągnięcie gęstości elektrolitu 1,28g/cm3 będzie nie lada wyzwaniem. Centra jest ciągle w fazie regeneracji i nie będę podawał jej pojemności, ale zdradzę Wam że zarówno prąd rozruchowy jak i pojemność ciągle rośnie – przejdźmy do testu.

Akumulator został rozładowany prądem C20 do napięcia 10,5V a jego gęstość elektrolitu w środkowych celach wyniosła ok. 1,14g/cm3

Pomiar gęstości elektrolitu akumulatora Centra po rozładowaniu

Akumulator został podłączony do ładowarki z wybranym programem samochodowym poprzez miernik PZEM-017 w celu rejestracji ładowania. Ładowanie zasadnicze trwało ok. 7:20:00. Początkowy prąd ładowania był nawet większy niż podany przez producenta i wynosił ok. 8,5A. Proces ładowania stałym prądem trwał ok. 4 godzin w tym czasie prąd nieznacznie zmalał – do ok. 8,1A. Przy napięciu ok. 14V ładowarka rozpoczęła zmniejszanie prądu ładowania, a po osiągnięciu napięcia 14,55V zakończyła proces i przeszła do trybu podtrzymywania przy napięciu ok. 13,7V. W tym czasie do akumulatora zostało wprowadzone ok 45Ah – czyli zdecydowanie za mało aby w pełni naładować akumulator.

Wykres z procesu ładowania akumulatora Centra – program samochodowy

Jak można zauważyć na wykresie pojawiły się skoki prądu ładowania i napięcia. Na szczęście udało mi się osobiście zaobserwować ten moment, i to ta chwilą z którą ładowarka przeszła z trybu letniego na normalny i odwrotnie. Widać więc że ładowanie akumulatora w temperaturze ok 25oC będzie obarczone przełączaniem się ładowarki. Wróćmy jednak do akumulatora – po tym procesie ładowania została zmierzona gęstość elektrolitu i wyniosła 1,21g/cm3

Gęstość elektrolitu po zakończeniu ładowania programem samochodowym

Po tym został uruchomiony program REPAIR a miernik ponownie rozpoczął rejestrację danych z procesu ładowania. Teoretycznie proces miał trwać 18 godzin – mówię teoretycznie ponieważ rzućcie okiem na wykres:

Wykres z procesu ładowania programem Repair

Bardziej spostrzegawcze osoby zauważą że dane na wykresie są z pomiaru 24 godzin. Czyżby program naprawy trwał dłużej ? Otóż i tak i nie !

Faktycznie po ok. 18 godzinach ładowania ładowarka wyświetliła OFF na wyświetlaczu, wentylator się zatrzymał, ale napięcie nadal było utrzymywane na poziomie ok. 15,6V i płynął prąd ok. 200-400mA. I taki stan rzeczy utrzymywał się przez kolejne 24 godziny – czyli łącznie 48 godzin aż do odłączenia ładowarki od akumulatora.

Z jednej strony byłem niemiło zaskoczony – no bo w końcu zakończyła ładowanie czy nie, z drugiej, ponieważ po 24 godzinach od włączenia programu Repair gęstość elektrolitu wynosiła 1,25g/cm3 nie musiałem jej ponownie włączać – tak jak to było w przypadku młodszej siostry (FOXSUR 5A). Kontynuowałem więc ładowanie a w międzyczasie podłączyłem mój zabawkowy oscyloskop pod słupki akumulatora aby zobaczyć z jaką częstotliwością pracuje ładowarka w trybie regeneracji.

Pomiar oscyloskopem częstotliwości pracy ładowarki.

Jak widać na zdjęciu powyżej – ładowarka w tym trybie pracuje z częstotliwością ok. 3,2Hz i współczynnikiem wypełnienia 50%.

Po 48 godzinach ładowania postanowiłem przerwać proces. Niestety nie mam tak dokładnego miernika, który byłby w stanie zmierzyć pojemność która została wprowadzona przy takim impulsowym ładowaniu a więc mogę się jedynie opierać na średnim prądzie z tego procesu który wynosił ok. 0,3A. Biorąc pod uwagę że akumulator był podłączony przez 48 godzin to pojemność która została wprowadzona to ok. 14,4Ah. Łącznie daje to pojemność na poziomie 59,4Ah – a więc niewiele poniżej nominalnej pojemności akumulatora Centra, jednak akumulator nie jest już nowy i trochę tych Ah po 5 latach zgubił.

Po tych 48 godzinach ładowania programem naprawy postanowiłem sprawdzić gęstość elektrolitu – wyglądała ona następująco:

Gęstość osiągnęła 1,27g/cm3 – jednak biorąc pod uwagę że najwyższą gęstość jaką udało mi się do tej pory uzyskać na tym akumulatorze to 1,28g/cm3 to zadowalający wynik.

Podsumowanie

Ładowarka jak za tak niewielkie pieniądze oferuje bardzo duże możliwości. Nie dość że mamy programy dostosowane do typu akumulatora – choć z tym programem AGM/GEL to trochę taka sztuka dla sztuki – to jeszcze w miarę poprawna kompensacja napięcia względem temperatury. No i program REPAIR który wprawdzie szybkością działania nie powala, ale za to robi to w sposób bardzo łagodny, nie powodujący nadmiernego wzrostu temperatury elektrolitu.

Poniżej prezentuję materiał filmowy z tego testu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *