Test akumulatora Varta Blue Dynamic

image_pdf

Na moim stole wylądował kolejny akumulator – przedstawiam jego historię ponieważ to dość ciekawy przypadek. Akumulator wprawdzie już trochę leciwy i w dodatku po przejściach, ale o dziwo nadal jest w stanie uruchomić silnik benzynowy o pojemności 2,2l. Trafił do mnie w sumie ze względu na niskie napięcie spoczynkowe.

Jeszcze przed tym zanim wylądował na stole, dokonałem pomiaru testerem w zamontowanych samochodzie – faktycznie napięcie spoczynkowe wahało się w okolicy 12,19V, jednak oszacowana sprawność była w okolicy 76%. Mało tego podczas uruchomienia silnika, napięcie spadło jedynie do 10,5V – co jest dobrym wynikiem – choć z drugiej strony pomimo że silnik nie najmniejszy, to zawsze „benzyna”

Tester KONNWEI KW600 trochę zawyża sprawność w porównaniu do BT-360 – ale spotkałem się już z podobną sytuacją, gdy przy niskim napięciu spoczynkowym testery pokazują wysoką sprawność. Domyślam się że algorytm który szacuje sprawność, bierze pod uwagę między innymi napięcie spoczynkowe – stąd takie wyniki. Postanowiłem więc że użyczę koledze mojego Kozaka – bo to ta sama obudowa -L3 a w tym czasie dokonam testu jego Varty.

Najważniejsze parametry:

  • pojemność: 72Ah
  • prąd rozruchowy: 680A (wg. normy EN)
  • wymiary: 278 x 175 x 175 mm (dł x szer x wys)
  • stan: używany ( 5 lat)
  • data produkcji: 03.2015
  • cena: nieznana

Akumulator zostanie poddany szeregu testów:

  • pomiar parametrów miernikiem KONNWEI KW600
  • pomiar spadku napięcia podczas obciążenia testerem TBP500
  • pomiar pojemności przez rozładowanie

Badanie 1

Po wymontowaniu akumulatora, podejrzewałem że jest on po prostu niedoładowany, ale mimo wszystko postanowiłem sprawdzić stan obecny. Akumulator stał kilka dni zanim znalazłem czas żeby się za niego zabrać. O dziwno po podłączeniu testera napięcie spoczynkowe akumulatora wzrosło – pomimo że go przecież nie ładowałem no i sprawność zdecydowanie spadła.

Podejrzewam że znajomy ma jakiegoś „złodzieja” który mu „kradnie” prąd – stąd to niskie napięcie w samochodzie.

No dobrze, ale kontynuując test, postanowiłem sprawdzić jak akumulator zachowa się podczas obciążenia prądem 350A. Podłączyłem moją opornicę i starałem się ustabilizować prąd obciążenia na w/w poziomie – co w przypadku tego modelu czasami nie jest takie łatwe. Byłem tak skupiony na regulacji prądu obciążenia, który w pewnym momencie zaczął mi spadać, że zupełnie nie zauważyłem co się dzieje z napięciem.

Obciążenie spadło, bo napięcie na akumulatorze poleciało na łeb, na szyję do wartości 4,8V – co widać na powyższym zdjęciu. Postanowiłem więc, że nie będę akumulatora rozładowywać w celu pomiaru pojemności – bo mija się to z celem – najpierw porządnie naładuję akumulator.

Już podczas ładowania zauważyłem. że pomimo ładowania akumulatora bardzo małym prądem – w okolicy 1,5A – napięcie bardzo szybko przekroczyło wartość 15V – co wskazuje że akumulator ma raczej niewielką pojemność. Postanowiłem mimo wszystko potrzymać akumulator pod ładowarką w okolicy napięcia 16,5V przez kilka godzin.

Niestety Varta nie posiada dostępu do elektrolitu, bo to ułatwiłoby nie tylko określenie stanu naładowania, ale sam elektrolit też wiele by powiedział na temat stanu akumulatora. Ponieważ górna pokrywa jest klejona a nie ma również żadnego „magicznego oczka” które można by wyciągnąć – bezinwazyjny dostęp do elektrolitu jest po prostu niemożliwy.

Badanie 2

Po naładowaniu odczekałem 12 godzin i postanowiłem powtórzyć badanie – najpierw testerem.

Jak widać powyżej – spadła rezystancja wewnętrzna akumulatora, podniosło się napięcie spoczynkowe – choć jak na akumulator po naładowaniu to nadal dość niskie, wzrósł również oszacowany prąd rozruchowy.

Tester swoje a opornica swoje – dlatego często sam pomiar testerem nie do końca jest wiarygodny – podłączyłem ponownie opornicę i obciążyłem akumulator prądem 350A

Tym razem napięcie podczas obciążenia już tak bardzo nie spadło, co więcej – utrzymało się na całkiem dobrym poziomie 9,6V.

Nie pozostało nic innego jak rozładować akumulator w celu pomiaru pojemności. Początkowo planowałem rozładowanie prądem 20-to godzinnym – czyli w przypadku tego akumulatora 3,6A, ale wiedziałem że znamionowej pojemności już na pewno tu nie będzie, postanowiłem że obciążę go prądem 2A – poniżej wykres.

Akumulator rozładowywał się zaledwie 5 godzin i 13 minut. Już sama charakterystyka daje dużo do myślenia – napięcie spada praktycznie liniowo, gdy w sprawnym akumulatorze napięcie powinno utrzymywać się na dość wysokim poziomie, a dopiero przy końcu powinien nastąpić nagły spadek napięcia.

Obliczona przez mnie pojemność(20) akumulatora to zaledwie 14Ah !

Generalnie już w tym momencie można by wydać wyrok skazujący akumulator na utylizację, ale nie byłbym sobą gdybym nie spróbował reanimacji pacjenta. Postanowiłem że użyję mojego układu odsiarczającego i za jego pomocą naładuję akumulator.

Badanie 3

Ładowanie trwało ok. 30 godzin – skuteczny prąd ładowania wynosił 1A a akumulator był ładowany impulsami o napięciu szczytowym rzędu 30V z częstotliwością 50Hz ze współczynnikiem wypełnienia 2%.

Po zakończeniu ładowania odczekałem kolejne 12 godzin i postanowiłem sprawdzić stan akumulatora, najpierw testerem:

Wynik wprawił mnie w osłupienie – rezystancja wewnętrzna ponownie spadła do poziomu 4,60mΩ, napięcie spoczynkowe wzrosło do poziomu 12,84V a sprawność wzrosła do 78% ! Byłem naprawdę zdziwiony, ale żeby nie zapeszać – czas na kolejne testy – teraz opornica i obciążenie 350A

 

Spadek napięcia znowu nieznacznie mniejszy – napięcie spadło do 9,8V – co przy temperaturze 8oC – to dobry wynik. No ale co ze znikomą pojemnością ? Ponownie podłączyłem elektroniczne obciążenie, ustawiłem obciążenie 2A i rozpocząłem rozładowanie – tym razem już bez komputera, bo przecież wynik pojawi się na urządzeniu.

No i niestety przez moją nieuwagę skasowałem wynik – więc zdjęcia nie będzie, ale … w kwestii pojemności … nic się nie zmieniło – akumulator rozładowywał się przez 5 godzin i 15 minut – co daje praktycznie taki sam wynik jak poprzednio.

Dochodzimy do wniosku że żadne cuda tutaj już nie pomogą i akumulator nadaje się jedynie do utylizacji.

Podsumowanie

Wypadałoby wspomnieć o przejściach akumulatora o których wspomniałem na początku. Znajomy kupił samochód który przez długi okres czasu stał – było to BMW E46 Touring z wspomnianym już silnikiem benzynowym 2.2 litra. Akumulator znajduje się tam w bagażniku w takiej komorze. Nie wiedzieć dlaczego do komory tej dostała się woda, a ponieważ była to zima, akumulator stał przez niekrótki okres w lodzie. Dopiero grzanie suszarką pozwoliło wydobyć akumulator na zewnątrz. Wszyscy myśleliśmy że akumulator przez to padł, ale o dziwo po naładowaniu ożył i tak minęło już dwa lata od tego momentu.

Wprawdzie po dokładnej analizie widać teraz że niewiele z niego już zostało, dziwi mimo wszystko, że przez okres tych dwóch lat nie przysparzał problemów. Domyślam się, że na plus należy zaliczyć długie trasy które pokonuje samochodem znajomy, do tego dość duży prąd rozruchowy jak na silnik benzynowy.

Po raz kolejny potwierdza się teza, że akumulatory bardzo długo zachowują swoje parametry rozruchowe, niestety często pojemność już jest znikoma – a tą można zmierzyć jedynie przez pełne rozładowanie akumulatora. Nie warto również opierać swojej diagnozy jedynie o odczyt parametrów za pomocą testera – wprawdzie daje to już jakiś pogląd – jednak jak pokazuje powyższy test – może się okazać że akumulator nadaje się wyłącznie do wymiany, pomimo że tester wskazuje jego dobrą kondycję.

4 odpowiedzi do “Test akumulatora Varta Blue Dynamic”

  1. Kawał dobrej roboty wykonałeś.Dziękuję.W tym przypadku moim zdaniem test opornicą wykazał słabość tego akumulatora 9,6V niby nie jest źle, ale tak naprawdę jest źle.
    Druga sprawa jak tak naprawdę ustawiać opornicę w/g połowę prądu rozruchowego, czyli np.350A jak akumulator ma 700A, czy jak akumulator ma pojemność np.60Ah to opornicę ustawiamy na 200A.W obu przypadkach napięcie nie powinno spaść poniżej 10,2V (1,7V na celę).

    1. Tadek w kwestii obciążenia akumulatora, to stosuję prąd 1/2 wartości rozruchowego. Uważam że prąd dostosowany do pojemności jest trochę zbyt mały aby ocenić stan akumulatora.

  2. Doczytałem tu i ówdzie, że wskazania testera KONNWEI KW600 zależą od wersji oprogramowania. Ostatnia ponoć (nie mam tego testera aby to zweryfikować) daje bardziej realistyczne dane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *