image_pdf

Test ładowarki DECA FL1113D

Od jakiegoś czasu przeglądam różne oferty ładowarek automatycznych. Czytając opisy producentów często można dość do wniosku, że właściwie każda ładowarka jest w stanie zrobić to co do niej należy. Jak zapewne większość z Was wie – problem z tymi ładowarkami jest zawsze jeden i ten sam – przywrócenie odpowiedniej gęstości elektrolitu w rozładowanym akumulatorze.

Już jakiś czas temu pisałem, że ładowanie akumulatora w celu przywrócenia właściwości chemicznych, wcale nie jest takie proste, opierając się jedynie na napięciach. Do tego dochodzi kwestia samych akumulatorów – jeden drugiemu nie równy, i jeden będzie stawiał opór na prąd ładowania w okolicy 16,1V a drugi w okolicy 16,4V – przy tym samym prądzie – ale o tym myślę że jeszcze napiszę – wróćmy zatem do testu.

Ponieważ nie znalazłem nigdzie testów ładowarki DECA FL1113D, a z opisu producenta można wywnioskować że teoretycznie powinna w pełni naładować akumulator – postanowiłem ją wypróbować. To co mnie skłoniło do wyboru tego produktu, to przede wszystkim gabaryty i napięcie ładowania – w trybie ładowania odsiarczającego/konserwującego – powinno pojawić się napięcie w okolicy 16V. Ponadto ładowarka jest prosta w swojej obsłudze i ładuje akumulatory w trzech etapach:

  • ładowanie zasadnicze – stałym prądem
  • nasycanie – ładowanie stałym napięciem
  • ładowanie podtrzymujące – również stałym napięciem
Czytaj dalej Test ładowarki DECA FL1113D

Ładowanie odsiarczające

Jakiś czas temu opisywałem prosty układ do impulsowego ładowania odsiarczającego. Korzystając z okazji że trafił mi się właśnie akumulator dość mocno zasiarczony, postanowiłem przetestować układ.

Jak się zachowuje zasiarczony akumulator – po podłączeniu do prostownika lub ładowarki – w pierwszej fazie płynie dość niewielki prąd i wzrasta z czasem. Jeżeli mamy dostęp do elektrolitu to czasami można nawet zauważyć to gołym okiem

Zasiarczone płyty akumulatora

Jak można zauważyć na zdjęciu powyżej – na płytach osadził się specyficzny biały nalot – to właśnie siarczan ołowiu który powoduje spadek wydajności akumulatora.

Czytaj dalej Ładowanie odsiarczające

Impulsowa ładowarka odsiarczająca

Jakiś czas temu pisałem o pozytywnym wpływie ładowania impulsowego na sprawność akumulatora, postanowiłem teorię przełożyć na praktykę i zbudować prosty układ. Ponieważ kiedyś ładowanie odsiarczające przeprowadzało się za pomocą prostowników jednopołówkowych – postanowiłem iść tym tropem, jednak pomysł nieco unowocześnić.

Powiązane wpisy

Ładowanie prostownikiem jednopołówkowym, charakteryzuje się tym, że ładowanie odbywa się z częstotliwością 50Hz a napięcie międzyszczytowe sięga nawet 30V – ponieważ przy takim prostowniku wymagany jest transformator o wyższym napięciu, gdyż mostek złożony z jednej diody – przepuszcza tylko jedną połówkę sinusoidy – dobrze to obrazuje poniży wykres:

źródło: www.e-fizyka.info
Czytaj dalej Impulsowa ładowarka odsiarczająca

Ładowarka akumulatorów AVT2715

Zestaw do samodzielnego montażu AVT2715 kupiłem już jakiś czas temu, przy okazji zakupów w sklepie elektronicznym – był wtedy w promocji więc postanowiłem skorzystać i wypróbować jak się sprawuje.

Układ AVT2715 w wersji 4, przed i po montażu

Jest to jeden z prostszych układów ładujących, stąd też jego zasada działania nie jest skomplikowana- najprościej rzecz ujmując, układ działa jako stabilizator napięcia.

Według dokumentacji, ładowarka nadaje się do akumulatorów od 10Ah do 200Ah – z tym 200Ah to chyba trochę przesada, ponieważ trudno mi sobie wyobrazić żeby przez ten układ „puścić” prąd rzędu 20A. Poprzednio kit był sprzedawany jako „przystawka” do klasycznego prostownika, niestety w wersji 4 projektant zdecydował się na umieszczenie mostka prostowniczego na płytce, który potwornie się grzeje pomimo zastosowania dodatkowego radiatora i niepotrzebnie podnosi temperaturę całej konstrukcji.

Zalecany transformator powinien posiadać moc rzędu 200VA i napięcie 17V AC – ja użyłem transformatora który posiada napięcie 16V AC a początkowy prąd ładowania i tak był bardzo duży, w związku z tym przełączyłem na inny odczep, który obniżył to napięcie do 14V AC.

Czytaj dalej Ładowarka akumulatorów AVT2715

Impulsowe ładowanie akumulatora

Mam świadomość że o ładowaniu akumulatora było już wiele, ale jak się okazuje diabeł tkwi w szczegółach.

Wielokrotnie ładując akumulatory zauważyłem, że w szczególności te starsze – kilkuletnie, mają problem z uzyskaniem odpowiedniej gęstości elektrolitu. Można by uznać, że taki akumulator jest albo zasiarczony, albo po prostu wyeksploatowany, jednak okazuje się że źródło z którego dostarczamy ładunek – również ma znaczenie.

Niejednokrotnie próba uzyskania gęstości na poziomie 1,28g/cm3 kończyła się porażką i nawet długie ładowanie nie powodowało dalszego wzrostu gęstości, w związku z czym przerywałem proces, ponieważ efekt może być odwrotny do zamierzonego.

Co ciekawe – często uznawane za prymitywne – prostowniki, były w stanie lepiej naładować akumulator niż rozbudowane układy stabilizacji prądu czy napięcia. Już jakiś czas temu, poszukując informacji na temat odsiarczania akumulatora i różnych układów ładowania, natknąłem się na artykuły opisujące ładowanie impulsowe.

Czytaj dalej Impulsowe ładowanie akumulatora

Test akumulatora Arktis TU5530

Długo szukałem jakiegoś akumulatora, który byłby w miarę sprawny, aby umożliwić mi przeprowadzenie dalszych testów. Większość które trafiało w moje ręce, niestety do niczego się już nie nadawało – sprawność poniżej 30%. Aż pewnego dnia, całkiem przypadkiem trafiłem na taki oto egzemplarz.

Zdjęcie poglądowe pozyskanego akumulatora.

Akumulator o pojemności 55Ah i prądzie rozruchowym 420A. Pytając właściciela skąd ma ten akumulator i ile już tak sobie tutaj stoi, ten nie był w stanie odpowiedzieć. Prawdopodobnie przywiózł go jego teściu który pracuje w Niemczech i ma tendencję do tego, że przywozi mu od czasu do czasu różne ciekawe rzeczy. Szybko pobiegłem po miernik aby sprawdzić jego parametry i byłem mile zaskoczony.

Czytaj dalej Test akumulatora Arktis TU5530

Automatyczna ładowarka akumulatorów

Długo szukałem ładowarki, która spełniła by wszystkie moje wymagania co do wydajności, możliwości i funkcjonalności. Niestety urządzenia takie albo są bardzo drogie, albo nie spełniają wszystkich wymagań. Najważniejszym kryterium było oczywiście możliwość pełnego naładowania akumulatorów (do odpowiedniej gęstości) z płynnym elektrolitem, bo jak się okazuje większość, nawet znanych producentów ładowarek ma z tym problem.

Ładowarka mojego autorstwa

O co chodzi z tą gęstością elektrolitu mam zamiar jeszcze pokazać w moich doświadczeniach.

Uznałem jednak że spróbuję własnych sił i zbuduję ładowarkę która by umożliwiała:

  • ładowanie akumulatorów żelowych, AGM oraz tzw „mokrych” (z płynnym elektrolitem)
  • posiadała wydajność prądowa co najmniej 8 A
  • płynną regulacja ograniczenia prądu ładowania
  • sygnalizację procesu ładowania, ograniczenia prądowego oraz naładowania
  • zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem biegunów
  • zabezpieczenie zwarciowe
Czytaj dalej Automatyczna ładowarka akumulatorów