Test akumulatora Kozak KO440

Nadszedł czas aby przetestować kolejny akumulator, który został przez mnie zakupiony 1,5 roku temu. Akumulator jest zamontowany w samochodzie żony – Renault Twingo z silnikiem benzynowym 1,2 16V. Testowany akumulator Kozak KO440 posiada pojemność 44Ah oraz prąd rozruchowy 480A według normy EN – oto on w całej okazałości.

Najważniejsze parametry:

  • pojemność: 44Ah
  • prąd rozruchowy: 480A (wg. normy EN)
  • wymiary: 207x175x175 (dł x szer x wys)
  • stan: używany (1,5 roku)
  • data zakupu: kwiecień 2018
  • gwarancja: 2 lata
  • cena: 160zł (w dniu zakupu)

Akumulator zostanie poddany szeregu testów:

  • pomiar gęstości elektrolitu
  • pomiar parametrów miernikiem BT-360
  • pomiar spadku napięcia podczas obciążenia
  • pomiar pojemności przez rozładowanie prądem 20-godzinnym
Czytaj dalej Test akumulatora Kozak KO440

Gęstość elektrolitu akumulatora – o co właściwie w tym wszystkim chodzi ?

Gęstość elektrolitu pozwala określić stan naładowania akumulatora, a właściwie jego pojemność – im akumulator bardziej rozładowany, tym gęstość jest mniejsza.  Charakterystykę spadku gęstości elektrolitu można zaobserwować w doświadczeniu dotyczącym wpływu stanu naładowania akumulatora, w którym dokonywałem pomiarów podczas rozładowania akumulatora. Już po kilku badaniach można zaobserwować, że gęstość spada liniowo w zestawieniu z pojemnością akumulatora.

Sytuacja jest z goła inna w procesie ładowania akumulatora, dlatego postanowiłem wykonać poprzednie doświadczenie, polegające na sprawdzeniu czy alternator naładuje akumulator. Jak można zauważyć w doświadczeniu tym, podczas ładowania akumulatora do napięcia 14,4V – jak to ma miejsce w samochodzie – pomimo że pojemność wzrasta, gęstość pozostaje na bardzo niskim poziomie.

Wróćmy jeszcze na chwilę do poprzedniego doświadczenia – zwróćcie uwagę, że podczas 10 godzin ładowania, do akumulatora została wprowadzona pojemność 22,85Ah – jak na akumulator który posiada realnie około 40Ah, to tylko trochę ponad połowa pojemności. Co zrobić więc, aby wprowadzić więcej energii elektrycznej ? Czy dłuższe ładowanie cokolwiek wniesie ? Niestety nie, jeszcze przy poprzednim doświadczeniu, po 12-tu godzinach od naładowania, podłączyłem przetwornicę i obserwowałem prąd ładowania – ten już po 10-ciu minutach spadł do poziomu 0,25A.

Czytaj dalej Gęstość elektrolitu akumulatora – o co właściwie w tym wszystkim chodzi ?

Czy alternator naładuje akumulator ?

Dużo się mówi o „robieniu” gęstości elektrolitu, o tym że tanie ładowarki nie są w stanie „zrobić” gęstości, o niepełnym naładowaniu akumulatora, z resztą ja sam wielokrotnie to podkreślałem. Jednak producenci akumulatorów jak i ładowarek zapewniają że takie ładowanie – do napięcia 14,4V wystarczy. Skoro tak, to może faktycznie alternator który „podaje” takie napięcie naładuje akumulator ?

Postanowiłem więc się przekonać, a może i przy okazji innych, czy faktycznie napięcie 14,4V „podane” na klemy akumulatora przez długi okres czasu naładują akumulator. Oczywiście nie będę jeździł samochodem przez ten czas, ale wykorzystam do tego celu moją przetwornicę DPS5020 która posiada funkcję utrzymywania stałego napięcia. Niestety, pomimo tego że dysponuje ona (jak na przetwornicę) sporym prądem 20A, to alternatory zazwyczaj mają dużo większą wydajność – rzędu 80A, więc podejrzewam że w pierwszej fazie napięcie „przysiądzie” i popłynie maksymalny prąd.

„Pacjentem” standardowo będzie mój akumulator Arktis TU5530 rozładowany do gęstości elektrolitu na poziomie 1,19 g/cm3 – celowo nie rozładowywałem go całkowicie, żeby nie męczyć zbytnio akumulatora jak i przetwornicy. Nie planowałem go rozładować aż do tego poziomu, jednak przytrzymałem go zbyt długo na sztucznym obciążeniu i postanowiłem że już nie będę kombinował. Jaka pojemność pozostała w akumulatorze ? Trudno jednoznacznie oszacować, ale ponieważ rozładowywałem go do napięcia 11,5V a wtedy napięcie już dość szybko spada – liczę że ok. 4-6Ah.

Czytaj dalej Czy alternator naładuje akumulator ?

Wpływ stanu naładowania akumulatora na jego parametry

Już sam się nie wiem ile razy próbowałem podejść do tego doświadczenia, były próby na kablach rozruchowych, na zamontowanym akumulatorze w samochodzie, w końcu myślałem że się uda, ale akumulator po pełnym cyklu rozładowania i ładowania poprawił swoją sprawność o 10% i trzeba by powtarzać pomiary, bo zdecydowanie zmieniły się warunki.

Po raz kolejny okazało się, że założenia trzeba zmienić, żeby badanie było przeprowadzone w sposób prawidłowy a wartości nie były przypadkowe. W związku z tym, postanowiłem wykonać wszystkie pomiary w jednym cyklu rozładowania, a nie jak poprzednio każdorazowo rozładowywać całkowicie i ładować do pewnego stopnia.

Ale do rzeczy – badanie ma na celu pokazać, w jaki sposób zmieniają się parametry akumulatora w różnym stopniu naładowania – różnej gęstości elektrolitu. Jaki będzie prąd rozruchowy, jaka będzie jego pojemność, jak się zachowa podczas obciążenia czy jakim prądem będzie go ładował alternator.

Założenia wyglądają następująco – akumulator zostanie w pełni naładowany, następnie zostaną wykonane następujące testy:

  • pomiar gęstości elektrolitu areometrem
  • pomiar temperatury elektrolitu
  • test miernikiem Autool BT-360 – pomiar prądu rozruchowego, napięcia spoczynkowego
  • test obciążenia (100A) opornicą – pomiar spadku napięcia
  • test ładowania – symulacja pracy alternatora – podłączenie do akumulatora przetwornicy DPS5020 z ustawioną stabilizacją napięcia na poziomie 14,4V

Poprzednio, na ostatnim etapie, dokonywałem pomiaru pojemności poprzez pełne rozładowanie akumulatora, tym razem jednak postanowiłem rozładowywać akumulator przez 2 godziny prądem 20 godzinnym – w przypadku badanego akumulatora 55Ah będzie to prąd 2,75A. Po tym czasie zostawię akumulator na 24 godziny aby jego parametry się ustabilizowały i ponownie wykonam serię testów, i tak aż do pełnego rozładowania – do napięcia 10,5V.

Czytaj dalej Wpływ stanu naładowania akumulatora na jego parametry

Sprawdzenie stanu akumulatora w domowych warunkach.

Pewnie każdy kto posiada prawo jazdy doświadczył choć raz sytuacji, kiedy wsiadamy do samochodu rano, przekręcamy kluczyk a silnik nie odpala, albo robi to z wielkim trudem. O ile posiadamy wysłużony, 5-7 letni akumulator to sprawa może nie dziwić specjalnie, to o tyle kiedy mamy do czynienia z rocznym lub dwuletnim akumulatorem sprawa jest co najmniej niepokojąca. Znając życie, dzieje się tak w najmniej oczekiwanym momencie i kiedy nam się bardzo śpieszy – taka złośliwość rzeczy martwych, ale czy na pewno ?

Część osób winą obarcza złą jakość obecnie produkowanych akumulatorów, poniekąd może i mają rację, ale ja uważam że nie do końca. Większość z nas w takiej sytuacji sięga po tanie ładowarki, które nie są w stanie naładować akumulatora przy takim rozładowaniu i przy kolejnym problemie z odpaleniem decyduje się na wymianę akumulatora – no chyba że ten jest jeszcze na gwarancji. Wtedy zaczynają się przepychanki między producentem a klientem. Producent najczęściej szuka dziury w całym. W zapisach karty gwarancyjnej mojego akumulatora znalazłem taki absurd, który mówi że po zerwaniu naklejek które uniemożliwiają dostęp do elektrolitu producent może nie uznać reklamacji – bo przecież akumulator jest bezobsługowy.

Ostatnio natknąłem się na jednym forum samochodowym, na ciekawy wątek na temat przygotowania samochodu na zimę. W szczególności wypowiedź jednego z forumowiczów przypadł mi do gustu, który opisał długą listę czynności od kosmetyki całego samochodu po konserwację, smarowanie uszczelek, zamków sprawdzenie i wymiana płynów na zimowe … niestety we wszystkich wypowiedziach użytkowników nie znalazłem najważniejszej moim zdaniem pozycji – sprawdzenie stanu akumulatora.

Wielu użytkowników niestety zapomina że w samochodzie jest akumulator i o ile dbają oni o bieżące wymiany olejów i płynów, części eksploatacyjnych, to o sprawdzeniu stanu akumulatora raczej nikt nie pamięta – do momentu. Powiecie pewnie że do tego trzeba mieć specjalistyczny sprzęt, wiedzę, a najlepiej jechać na badanie gdzie trzeba zapłacić najmniej 50 złotych za wydruk parametrów. Otóż nie – zaraz Wam pokażę w jaki sposób – przy pomocy drugiej osoby i zwykłego multimetru sprawdzić podstawowe parametry akumulatora.

Czytaj dalej Sprawdzenie stanu akumulatora w domowych warunkach.

Sprawdzenie bilansu energetycznego w samochodzie (Citroen C5 X7 2.0 HDI)

Na wstępie śpieszę wytłumaczyć, co to ten cały bilans energetyczny – bo dla niektórych może brzmieć dość dziwnie. Otóż bilans energetyczny instalacji samochodowej, to nic innego, jak zestawienie poboru energii przez odbiorniki z ilością energii dostarczonej przez alternator. To właśnie podczas ujemnego bilansu, dochodzi do rozładowania akumulatora – gdy ilość energii pobieranej przez odbiorniki jest większa nić ta dostarczona przez alternator.

Generalnie, akumulator samochodowy ma za zadanie uruchomić silnik spalinowy, ewentualnie podczas chwilowego ujemnego bilansu, zapewnić dostateczną ilość energii dla odbiorników. Za dostarczenie energii podczas pracy silnika odpowiada alternator, dlatego tak ważne jest aby okresowo badać jego sprawność. Niestety, prawda jest taka, że o niewydolności układu ładowania, dowiadujemy się kiedy zaczynają się problemy z uruchomieniem samochodu. Oczywiście do tej sytuacji może również dojść ze względu na niesprawność samego akumulatora.

Czytaj dalej Sprawdzenie bilansu energetycznego w samochodzie (Citroen C5 X7 2.0 HDI)

Test akumulatora Arktis TU5530

Długo szukałem jakiegoś akumulatora, który byłby w miarę sprawny, aby umożliwić mi przeprowadzenie dalszych testów. Większość które trafiało w moje ręce, niestety do niczego się już nie nadawało – sprawność poniżej 30%. Aż pewnego dnia, całkiem przypadkiem trafiłem na taki oto egzemplarz.

Zdjęcie poglądowe pozyskanego akumulatora.

Akumulator o pojemności 55Ah i prądzie rozruchowym 420A. Pytając właściciela skąd ma ten akumulator i ile już tak sobie tutaj stoi, ten nie był w stanie odpowiedzieć. Prawdopodobnie przywiózł go jego teściu który pracuje w Niemczech i ma tendencję do tego, że przywozi mu od czasu do czasu różne ciekawe rzeczy. Szybko pobiegłem po miernik aby sprawdzić jego parametry i byłem mile zaskoczony.

Czytaj dalej Test akumulatora Arktis TU5530