Autor Wątek: Ładowanie AGM'a  (Przeczytany 118 razy)

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Ładowanie AGM'a
« dnia: Wrzesień 20, 2020, 20:11:21 pm »
Takie pytanie do światłych umysłów tego forum ;o)
Czy AGM'a można ładować skutecznie i bez szkody jedno połówkowcem tudzież prostownikiem, oczywiście z zachowaniem ograniczeń prądów i napięć. Czy może tylko ładowarka impulsowa z zaawansowaną elektroniką?
Jakie sukcesy i porażki macie w tym temacie? ;o)

Tadek Marczuk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 21, 2020, 07:54:43 am »
 Tak na szybko i w skrócie to właśnie zwykłym prostownikiem Hertz 12/15 zachowując w miarę reżim napięciowo-prądowy naładowałem skutecznie mocno rozładowany akumulator AGM 95Ah.Automatami ładując wcześniej nie osiągnąłem takich wyników mierząc testerem BT360.

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 21, 2020, 08:25:45 am »
Tadku a poczyniłeś z tego wydarzenia jakiś film?

Tadek Marczuk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 21, 2020, 12:08:34 pm »
Niestety nie.Kiedyś, gdzieś opisałem dośyć dokładnie przebieg tamtego ładowania co i jak robiłem, ale na dziś nie wiem gdzie.Wszystkie automaty kończyły, bo sie chyba bały przeładować, a Hertz nie ma limitu czasowego.Troszeczkę pilnowałem napięcie i prąd, ale nie do przesady.Napięcie dochodziło do 15,6V niby dużo, ale  nie ryzykowałem nic ponieważ akumulator właściciel i mechanicy spisali już na straty.Tydzień temu właściciel przypadkowo poinformował mnie, że ten mega drogi AGM Varta chodzi jak nowy.Pamiętne ładowanie wykonane było coś na przełomie roku 2019/20 .Ratowałem tego AGM z napięcia około 6V.

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 21, 2020, 14:27:03 pm »
W grudniu zeszłego roku chciałem podładować na zimę swój aku AGM60L-DIN  60Ah  640A gdyż Autool pokazywał SOH73% SOC50% 525A  5,96mΩ
i jakież było moje zdziwienie, że już od pierwszych minut ładowania miałem dość wysokie napięcie przy niskim prądzie ładowania co by oznaczało, że aku nie był w aż tak złej kondycji jak wskazywał Autool :o(

Oto rozpiska mojego ładowania:
Czas         Volt         A
00:00   14,60   2,85
00:10   14,61   1,92
00:30   14,65   1,81
01:00   14,63   1,53
01:30   14,63   1,48
02:00   14,64   1,61 zwiększyłem lekko prąd
02:30   14,76   1,80 zwiększyłem lekko prąd
03:00   14,76   1,81
03:30   14,76   1,75
04:00   14,75   1,66
04:30   14,75   1,50
05:00   14,74   1,32
05:30   14,75   1,17
06:00   14,74   1,07   
06:30   13,57   0,85 ograniczyłem napięcie
07:00   13,57   0,72

W sumie przez 7h władowałem około 10Ah (więcej się bałem aby nie przegazować mat) a po 12h od zakończenia ładowania Autool wypluł z siebie:
SOH76% SOC98% 620A  5,08mΩ

Do dziś nie mam bladego pojęcia jak postępować z AGM'em ale bacznie go śledzę monitorując napięcia oraz mierząc go Konnwei KW600 i jak na razie trzyma się w pewnych granicach czyli 70-80% naładowania.




Tadek Marczuk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 22, 2020, 06:00:08 am »
Takimi parametrami z siódmej godziny to Ty nie naładujesz tego AGM-a.Nie bój się lekko przekroczyć 15V to raz, dwa tak strasznie nie wierz tym testerom.Opornica zwerywikowała by jak ten akumulator reaguje na obciążenie.

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 22, 2020, 11:55:30 am »
6:30 i 7:00 godzina ładowania to było coś na zasadzie ładowania podtrzymującego (wiem, wiem wówczas za duży prąd). Tylko czy to normalne aby akumulator w 50% rozładowany w momencie podpięcia ładowania pierwsza minuta miał od razu 14,60V przy 0,05C ???? Gdyby był faktycznie rozładowany to stawiałby większy opór.
Oczywiście to moje gdybanie opieram na praktyce ładowania zwykłych kwasiaków.
Opornicy niestety nie posiadam :(

Tadek Marczuk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 22, 2020, 15:37:39 pm »
Początek ładowania typowy dla akumulatora już naładowanego sprawnego lub z małą pojemnością.Uszkodzenie np.celi moim zdaniem wykluczają  parametry z dalszego przebiegu procrsu ładowania.Musisz go rozladować dla oszacowania pojemności.

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 23, 2020, 21:22:17 pm »
Skłaniam się ku pewnej teorii a teraz Tomek ją podparł swoim filmem Otóż część źródeł podaje aby ładować akumulatory i tu mówię o wszystkich typach od CA-CA przez AGM po te które mamy w smartfonach/tabletach do 80% ich znamionowej pojemności co odpłaci nam ich żywotnością przy skróconym działaniu na takim jednostkowym ładowaniu. Możemy aku ładować na 100% a nawet przeładowywać do 1.30g/cm3 co da nam jednostkowo wyższy ah ale wybatorzy nam akumulator. Dlatego uważam, że mój akumulator miał spoko mocy aby odpalać i za każdym razem "ynteligentny" system gasił mi silnik (start-stop) gdyż aku był w dobrej formie a pomiar miernikiem do szacowania pojemności okazał się nazwijmy to "nie trafny" i tak na prawdę po pół godzinnej jeździe alternator był w stanie doładować aku do 75% jego pojemności co w/w "ynteligencja" uważa za 100% tego co trza.
Czyli morał z tego taki, że mniej pałujesz aku g/cm3 ty dalej zajedziesz, oczywiście wszystko w swoich granicach i tu wracamy do filmu Tomka.

Tadek Marczuk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 24, 2020, 06:38:55 am »
Masz rację z tym przeładowaniem akumulatora.Szczególnie w ostatnim roku mega dużo czasu poświeciłem na ,,zabawę'' z akumulatorami.Prawda jest taka, że akumulatory stare używane w miare sprawne, które ładowane były przeze mnie  mocnymi prostownikami lub różnymi zasilaczami, modułami typu DPS ustawionymi na szybkie mocne ładowanie wcześniej, czy troszkę później miały nagły zgon.Przypadek?.Natomiast mój znany z  testowów, co za tym idzie często rozładowany i ładowany akumulator Bosch S4 74Ah ma się bardzo dobrze jak na swoje lata i ciągłe bardzo głębokie rozładowywania.Dlaczego ?, bo rzadko ładowany był sadystycznie.
I wczoraj jak na grupie fb przeczytałem wpis człowieka, który cieszy się jak łysy na widok grzebienia i chwali się mega głupotą, że jego przerobiona ładowarka Agri ładuje dwa razy szybciej niż prostownik Stefpol i jeszcze przy tym winduje  napięcie do 17V ręcę opadają jak można myśleć o zdrowym długim życiu akumulatora.

Nightman

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Ładowanie AGM'a
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 24, 2020, 14:36:48 pm »
Swego czasu miałem taką "super" ładowarkę (uwaga będzie lokowanie produktu :o ) firmy GP co to 4 akumulatorki AA 2700 mAh ładowała z prędkością światła w 45min normalnie odlot tylko z ładowania na ładowanie na komplecie baterii robiłem coraz mniej zdjęć. Po skończonym ładowaniu akumulatorki wręcz parzyły w ręce ale producent zapewniał, że co jak co ale jego akumulatorki GP są wręcz do tego stworzone. Na szczęście kiedyś wpadłem na genialny i oryginalny pomysł aby ładować akumulatorki przy oknie bo za szybą mróz i ten chłodek ulży akumulatorom i tak też się stało. Żona w tym czasie wywiesiła pranie więc wilgoć zebrała się na szybie i po niej spłynęła na ramę okna a później do wewnątrz pracującej ładowarki, zrobił się taki perpetuum mobile water cooler ;o) Ładowarka odpaliła fajerwerki coś tam hukło, zaśmierdziało i od tego czasu akumulatorki mają już lżej bo ładuje ładowarką z wyborem prądu ładowania (zapodaje im od 200-500mA i teraz akumulatory są zadowolone a ja mogłem robić zdjęcia powtarzalną ilość strzałów z jednego ładowania ;o)
Ale wracając do meritum gdy raz na rok podładujemy swój duży akumulator większym prądem i napięciem to on jakoś to zniesie sęk w tym, że jak mniemam należymy do elitarnej grupy ludzi którzy zamiast pójść na ryby rozładowujemy nasze aku aby je podładować i mamy emocje jak na rybach więc musimy szanować naszych "pacjentów" ;o)