Autor Wątek: Opór akumulatora na prąd ładowania  (Przeczytany 65 razy)

Tomek

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 37
    • Zobacz profil
Opór akumulatora na prąd ładowania
« dnia: Maj 19, 2020, 12:43:59 pm »
Chciałbym jeszcze raz poruszyć temat, który nadal mnie intryguje i nie ukrywam że spędza sen z powiek. Na początek może trochę teorii - w przypadku ładowania akumulatora mamy do czynienia klasycznym przykładem układu z dwoma źródłami prądu połączonymi przeciwnie biegunami - z jednej strony akumulator z drugiej ładowarka lub prostownik.
Aby umożliwić przepływ prądu (rozpocząć ładowanie) należy podnieść napięcie - prąd zawsze popłynie ze źródła o wyższym potencjale do niższego potencjału. Podczas ładowania akumulatora wzrasta jego SEM (siła elektrochemiczna) która przeciwstawia się prądowi ładowania z ładowarki czy prostownika, spada również jego rezystancja wewnętrzna.
W momencie kiedy akumulator osiągnie ok. 80% naładowania napięcie dynamicznie wzrasta - widać to dokładnie na poniższym wykresie gdzie ładowałem akumulator stałym prądem:


W tym momencie rozpoczyna się ładowanie absorbcujące/wysycające, mające na celu podniesienie gęstości elektrolitu oraz wprowadzenie tych brakujących 20% pojemności.
Napięcie w pewnym momencie przestaje rosnąć i oscyluje na stałym poziomie - w zależności od prądu ładowania - im prąd większy, tym napięcie bardziej wzrośnie.
Nakręciłem nawet film o tym zjawisku w którym zostałem zminusowany i odesłany do lektury na temat rezystancji wewnętrznej.


No więc jak to w końcu jest - co powoduje że napięcie dalej nie wzrasta gdy utrzymamy stały prąd ładowania nawet i 57 godzin (do widać na powyższym wykresie) - powiem więcej - to napięcie będzie spadać wraz ze wzrostem temperatury elektrolitu. Czytałem, szukałem co to za zjawisko, czy faktycznie zależy tylko od rezystancji wewnętrznej i znalazłem taki oto tekst - wprawdzie w języku angielskim, ale w prostym tłumaczenie znaczy mniej więcej tak:
Cytuj
Podczas cyklu ładowania należy jednak rozważyć inny rodzaj oporu wewnętrznego. W szczególności odporność na prąd ładowania. Rezystancja wzrasta, gdy akumulator staje się bardziej naładowany.
Gdy akumulator staje się bardziej naładowany, napięcie wytwarzane przez poszczególne ogniwa rośnie i przeciwstawia się prądowi ładowania. Takie zachowanie jest często określane jako „przeciwstawne szeregowo” i reprezentuje oporność na przepływ prądu pochodzącego z ładowarki.

Zadałem również pytanie mądrzejszym - na portalu elektroda - choć czasami tam ciężko o mądre odpowiedzi, ale ta ma sens:
Cytuj
Kiedy akumulator zaczyna gazować, prąd w elektrolicie musi omijać bąbelki, więc opór jest większy, i SEM jest większa (bo zachodzą reakcje z wodorem) - na tym etapie ładowania, jeśli nie zmniejszy się prądu, napięcie szybko rośnie.

To zjawisko nie jest nowym odkryciem, i każdy kto ładował nie raz akumulator, wie że w pewnym momencie napięcie przestaje rosnąć - z resztą tą cechę wykorzystywały prostowniki. Teraz pojawiła się moda na "ładowanie napięciem" co mnie strasznie irytuje, ale nie o tym chciałem - co więc powoduje że napięcie dalej nie rośnie.

W większości poważnych publikacji dotyczących ładowania akumulatora nie ma mowy o napięciach - a prądach - nikt nie mówi do jakiego napięcia należy ładować akumulator z płynnym elektrolitem - mówi się jedynie o ograniczeniu prądu ładowania a resztą zajmuje się fizyka i chemia.

Ma ktoś jakieś sensowne wytłumaczenie - bo zaczynam już rozważać 2 prawo Kirchhoffa - które również ma zastosowanie w tym przypadku  ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2020, 12:45:57 pm wysłana przez tomek »