Ładowanie odsiarczające

image_pdf

Jakiś czas temu opisywałem prosty układ do impulsowego ładowania odsiarczającego. Korzystając z okazji że trafił mi się właśnie akumulator dość mocno zasiarczony, postanowiłem przetestować układ.

Jak się zachowuje zasiarczony akumulator – po podłączeniu do prostownika lub ładowarki – w pierwszej fazie płynie dość niewielki prąd i wzrasta z czasem. Jeżeli mamy dostęp do elektrolitu to czasami można nawet zauważyć to gołym okiem

Zasiarczone płyty akumulatora

Jak można zauważyć na zdjęciu powyżej – na płytach osadził się specyficzny biały nalot – to właśnie siarczan ołowiu który powoduje spadek wydajności akumulatora.

Kolejną rzeczą była dość niska gęstość elektrolitu po naładowaniu – znajomy który oddał mi ten akumulator, stwierdził iż nawet po długim ładowaniu prostownikiem, nie był w stanie osiągnąć większej gęstości elektrolitu.

Niska gęstość elektrolitu po długim ładowaniu prostownikiem

Oczywiście sam elektrolit po wymieszaniu, również posiada brązowy odcień co sugeruje opad masy czynnej z płyt dodatnich. Po podłączeniu akumulatora do testera, stało się jasne, że ten już raczej do niczego się nie nada.

Postanowiłem jednak sprawdzić, czy ładowanie impulsowe usunie widoczne zasiarczenie. Układ został nieznacznie zmodernizowany – musiałem zastąpić dotychczasowy generator impulsów, ponieważ poprzedni przy niskich częstotliwościach i małym współczynniku wypełnienia zachowywał się bardzo niestabilnie.

Powiązane wpisy

Układ generatora impulsów

Ponadto obecny układ posiada wyświetlacz, więc nie muszę ciągle podłączać oscyloskopu aby sprawdzić parametry. Jak widać w efekcie końcowym, ładowanie impulsowe odbywało się z częstotliwością 50Hz i współczynnikiem wypełnienia 2%. Napięcie międzyszczytowe sięgało 40V, a prąd średni ładowania oscylował w okolicy 1A.

Ładowanie odsiarczające trwało ok. 24 godzin, po tym czasie akumulator odstawiłem na ok. 8 godzin i postanowiłem sprawdzić gęstość elektrolitu.

Gęstość elektrolitu po upływie 8 godzin od ładowania odsiarczającego.

Gęstość elektrolitu wzrosła od 1,23 do 1,26g/cm3. A jak wyglądają płyty po ładowaniu – ano tak:

Płyty akumulatora po ładowaniu odsiarczającym

Myślę że widać gołym okiem różnicę -większa część siarczanu ołowiu została rozpuszczona w elektrolicie, stad też wzrost jej gęstości. Niestety pomimo odsiarczenia akumulatora, jego parametry zmieniły się nieznacznie.

Niestety zasiarczenie akumulatora to nie jedyny powód spadku sprawności akumulatora, ale o tym napiszę następnym razem.

Jedna odpowiedź do “Ładowanie odsiarczające”

  1. Myślę, że stary zużyty aku nawet po najlepszym SPA nie odzyska na tyle sprawności aby można było bezstresowo użytkować w samochodzie. Co najwyżej nada się do testów lub jako jakieś awaryjne zasilanie do mało wymagających urządzeń. Sam test bardzo fajny. Właśnie walczę z takim emerytowanym aku i może pokuszę się o tego typu test, na razie sprawdzam obciążeniem jaką ma pojemność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *